Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bułki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bułki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 listopada 2021

Bułeczki śniadaniowe na zakwasie z ziarnami

Pandemia sprawiła, że chyba częściej stawialiśmy na samodzielne wypieki pieczywa w domu. Przyznasz, że nie ma nic piękniejszego niż unoszący się w mieszknaiu zapach świeżego chleba. 

Dzisiaj prosty przepis na mięciutkie bułeczki z ziarnami.


SKŁADNIKI:

  • 500 g mąki pszennej
  • 300 g ciepłej wody
  • 2 łyżki zakwau żytniego
  • 60 g oleju
  • 15 g drożdży
  • 1 łyżka soli
  • ziarna lnu i słonecznika

PRZYGOTOWANIE:

  1. Do dużej miski wlej wodę, dodaj zakwas, drożdże i sól. Całość dobrze wymieszaj.
  2. Wsyp całą mąkę i dokładnie wymieszaj składniki. Ciasto będzie bardzo klejące ale bez stresu - tak ma być. Przykryj ściereczką i odstaw na 15 minut.
  3. Do naszego ciasta wlej olej. Jeszcze raz dokładnie wyrób i ponownie odstaw na 30 minut pod przykryciem w ciepłym miejscu. 
  4. Na talerzyku wymieszaj ze sobą ziarna.
  5. Stolnicę posyp mąką i przełoóż na nią wyrośnięte ciasto.
  6. Podziel na 6 części nożem i uformuj z nich kulki. Spód naszych bułek "umocz" w mieszance ziaren. Tak przygotowane bułeczki ułóż na blaszce. Przykryj ściereczką.
  7. Włącz piekarnik z funkcją termoobiegu i nagrzej do 240 stopni. 
  8. Piecz bułeczki 10 minut.
  9. Upieczone odstaw do ostygnięcia.
Najlepsze z masłem! Kerrygold niezastąpione 😀



Smacznego!

Marie.





niedziela, 3 września 2017

KANELBULLAR (szwedzkie cynamonowe bułeczki)

Skąd pomysł na pieczenie tytułowych Kanelbullar?

Wszystko się zaczęło od szwedzkich kryminałów kilka lat temu... Najpierw saga Milenium. Następnie natrafiłam na książki Camilli Läckberg. Kto nie czytał to polecam. Ale co mają się kryminały do cynamonowych bułek? W każdej książce bohaterowie jedzą szwedzkie cynamonowe bułki... przez kilka książek (było ich chyba 9 albo 10) marzyłam o nich. Aż do listopada zeszłego roku. Byliśmy z mężem w IKEI i tam co? Kanelbullar! Zjadłam pamiętając każdą stronę książek Camilli Läckberg w których było o nich wspominane. Niebo w gębie :)
Zdecydowanie zjadłam za mało więc postanowiłam upiec je sama.



SKŁADNIKI:

  • 450g mąki pszennej
  • 25g drożdży świeżych albo saszetka suchych (ja używam suchych)
  • 250ml ciepłego mleka
  • 60g cukru
  • 100g roztopionego masła
  • 1 łyżeczka mielonego kardamonu 

nadzienie: 

  • 150g miękkiego masła
  • 80g cukru
  • 2 łyżki cynamonu 

dodatkowo: 

  • 1 roztrzepane jajko do posmarowania bułek
PRZYGOTOWANIE:

Rozpuść w garnuszku masło i podgrzej mleko. 
W między czasie do dużej miski wsyp mąkę, drożdże, cukier i kardamon. 
Następnie wlej masło i mleko. 
Wyrób ciasto, aż będzie miękkie, elastyczne i nie będzie kleić się do rąk i miski (w razie potrzeby dodaj jeszcze trochę mąki). 
Miskę z ciastem przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce na 60 minut, aż podwoi objętość. Ja zawsze kładę na kaloryferze.
Po wyrośnięciu musisz ciasto delikatnie zagnieść i dać mu „odpocząć” na parę minut.
W tym czasie przygotuj nadzienie – masło wymieszaj z cukrem i cynamonem.
Ciasto rozwałkuj na prostokąt o wymiarach ok. 25 x 60 cm, podsypując blat mąką. 
Na cieście rozsmaruj nadzienie, wzdłuż dłuższego boku pozostawiając 2-3cm margines, aby bułeczki się skleiły. 
Margines posmaruj roztrzepanym jajkiem. 
Ostrożnie zwiń rulon zaczynając od długiego boku, kończąc na marginesie. 
Rulon pokruj na 2-3 cm kawałki (powinno wyjść 20-30 bułeczek). 
Bułeczki układaj w kilku centymetrowych odstępach na arkuszach papieru do pieczenia położonych już na blaszce, poprawiając przy okazji ich kształt. 
Odstawa na 30 minut do wyrośnięcia. 
Piekarnik nagrzej do 250 stopni C. 
Wyrośnięte kanelbullar posmaruj jajkiem.
Piecz przez 10 minut, aż będą złociste. 





A was co inspiruje w kuchni?

Guten Appetit!

Marie.